Dzieci położone, a my… mega głodni i niechętnie nastawieni do szybkiej przekąski pod tytułem „kanapka z serem i szynką” 🙂 . Okazało się, że mamy w lodówce kilka składników:

  • filet z halibuta,
  • limonkę,
  • gotowane buraki (gotowe z Lidla / Biedronki – zawsze mamy opakowanie w lodówce),
  • cebula,
  • białe wino,
  • a do tego ryż do risotto.

  • Podsmażyliśmy na szybko cebulkę na patelni, dorzuciliśmy do tego pokrojone w kostkę buraki i zalaliśmy szklanką białego wina. Doprawiliśmy do smaku (pieprz, sól, papryka) i na małym ogniu podgotowaliśmy całość przez 2-3 minuty. Następnie dosypaliśmy ryżu do risotto i pod przykryciem dusiliśmy całość przez około 15minut. Po tym czasie odstawiliśmy na kolejne 10 minut patelnię na bok i… zabraliśmy się za rybkę.

    Filet pokroiliśmy na kawałki i obtoczyliśmy w marynacie z soku z limonki, świeżej mięty (mamy krzaczek w ogrodzie, ale gdybyście nie dysponowali to mogą być również inne przyprawy – np. zioła prowansalskie) i odrobiony soli.

    Gdy risotto dochodziło do siebie to wrzuciliśmy rybkę dosłownie na minutę do grilla elektrycznego (opcjonalnie piekarnik, patelnia grillowa lub zwykła patelnia na odrobinie oliwy z oliwek).

    Całość zjedliśmy w ciągu kilku minut, mniam! 🙂