Isia uwielbia ciasto drożdżowe i wszelkie wyroby z nim związane 🙂
Dzisiaj propozycja na obiad – zawijaniec.

Co połączyliśmy?
Nasz przepis na ciasto do pizzy (LINK) oraz to co zwykle, czyli to co akurat mamy w lodówce 🙂
Dysponowaliśmy:

  • przecierem pomidorowym Babci (passata też się nada
  • przyprawy wedle uznania
  • salami
  • mozarella
  • oliwki
  • pieczarki
  • cebula
  • jajko
  • Przygotowanie:
    Z godzinkę wcześniej ugnietliśmy ciasto, odstawiliśmy, żeby wyrosło. Potem godzinka zabawy z synem 🙂
    Zabawa zaliczona, Pierworodny uśmiechnięty, wracamy do kuchni!
    Nastawiliśmy piekarnik na 200 stopni.
    Wzięliśmy ciacho rozwałkowaliśmy je na kształt względnego prostokąta i podzieliliśmy na 8 pasków. Następnie połączyliśmy paski na kształt słoneczka. Przy środku posmarowaliśmy ciasto przecierem/passatą i doprawiliśmy przyprawami, można również wcześniej z tych składników przygotować sos – jak kto woli 🙂 Potem nałożyliśmy wszystkie składniki (również w kształcie okręgu): salami, mozarellę, pieczarki pokrojone na plasterki, oliwki i cebulę pokrojoną na większe kawałki. Teraz najważniejszy moment – sklejanie zawijańca 🙂 Isia robiła to na wyczucie, pozostałą część ciasta nakładała na składniki i sklejała przy środku.
    Na koniec rozdzieliliśmy jajko na żółtko i białko i białkiem wysmarowaliśmy wierzch zawijańca.
    Do piekarnika na 15-20 minut (najpierw włączamy tylko dolną grzałkę na jakieś 10 minut, potem zamieniamy tylko na górną grzałkę, żeby wierzch Naszego zawijańca się pięknie zarumienił 🙂

    Obiad gotowy, siadamy do stołu 🙂 Porcja spokojnie wystarczy na głodne 2 osoby! 😉

    Propozycja podania: