9.0
Score

Ostatnio mamy niezłego nosa do wynajdywania naprawdę świetnych knajp 🙂
Są tutaj miłośnicy amerykańskiego żarełka? To miejsce to spełnienie marzeń – serio 😉
A oto Nasza historia…
Tadziu jeszcze w żłobku, My na mieście – no dobra to może spędzimy chwilkę czasu razem!
W sumie nie widzieliśmy jeszcze nowo otwartego centrum handlowego FORUM w Gdańsku Głównym, to pojedźmy zobaczyć o co to całe halo 😉
Dotarliśmy. I tu szybka reklama – warto się wybrać. Jedna rzecz to duży wybór sklepów, ale poza tym fajne wnętrze, dużo przestrzeni na około i miło zaaranżowana część gastronomiczna.

Po obejściu nowego obiektu stwierdziliśmy, że chyba jesteśmy głodni (ale nowość 😉 ). Skusiła Nas oferta restauracji Billy’s. Spoglądamy w menu – wszystko brzmi pysznie, różnorodne dania, jedynie w stylu amerykańskim. Dobra, to jaka decyzja?

  • NOWOORLEAŃSKA ZUPA KREWETKOWA – połączenie krewetek z warzywami i odrobiną wina plus bagietka.
  • COBB SALAD – grillowany stek z tuńczyka, czerwona fasola, oliwki, avocado, jajka, papryka, sałata roszponka, sos remoulade.
  • Kanapka PO’BOY – grillowane krewetki, bagietka, pomidor, ogórek, rukola – do tego frytki, sałatka Mc Fleey oraz sos BBQ.
  • Zupa – świetna, idealna kompozycja smaków, dużo krewetek w środku (a wiadomo bywa różnie 😉 ), jak tak dalej pójdzie to będzie naprawdę nieźle.
    No i podano dania główne. Szczęki w dół 😉 Porcja wieeelka, więc od razu uprzedzamy, że dobrze zamówić coś na pół albo przyjść naprawdę głodnym.

    Jeśli chodzi o sałatkę – stek z tuńczyka idealnie średnio wysmażony, ale kurczę, żeby nawet oliwki zaskakiwały 🙂 Wszystko świeże, ze smakiem i aromatem. 15/10

    To teraz kanapka. Naładowana przepysznymi krewetkami. Pomimo, że zawierała dużo składników to wszystko trzymało się razem. Do tego, nie pamiętam kiedy jedliśmy tak smaczne frytki! Były chrupiące z zewnątrz i mięciutkie w środku, idealnie dosolone i nie kapiące tłuszczem. Do tego sos BBQ – bajka… Sałatka to chyba taka proforma, żeby dodać temu daniu trochę zieleninki, ale też świeża i solidnie przygotowana.

    Byliśmy za-chwy-ce-ni. Kelner, który notabene wykazał się profesjonalizmem i zapamiętywał Nasze zamówienie, a nie zapisywał na kartce lub innym tablecie, dostał od Nas tyle pochwał, że aż się zaczerwienił 😀

    Podsumowując, totalnie odjechane jedzonko (na pewno wybierzemy się ponownie!) pomimo, że byliśmy już dawno najedzeni to jeszcze wciskaliśmy najlepsze kąski, bo Nam było szkoda 😀 Obsługa na plus, wystrój lokalu na plus, lemoniada truskawkowa – przepyszna, cenowo? Za takie porcje jakie dostaliśmy to naprawdę w porządku.
    Jedyne do czego moglibyśmy się przyczepić to dość długie oczekiwanie na kolejne dania, ale „człowiek głodny zawsze długo czeka” 😉