Kotleciki.
Każdemu kojarzą się z mięskiem i sosikiem… mniam..

Szukając inspiracji na obiad natknęłam się na alternatywny przepis – kotleciki z kaszy jaglanej 🙂
No to do roboty!

Co wykorzystałam? (mi wyszła porcja na 4 osoby 😉 )
Do kotlecików:

  • 1 woreczek kaszy jaglanej
  • duuużą garść świeżego szpinaku
  • ok. 50 g mozzarelli tartej
  • 2 jajka (jedno do „farszu”, a drugie do panierki)
  • bułka tarta
  • przyprawy wedle uznania, mi wystarczyła sól i pieprz 🙂
  • Dodatki:

  • 1 duuuży batat
  • 1 wiązka szparagów
  • składniki na sos beszamelowy: masło, mąka, mleko, sól, pieprz
  • Wsypałam kaszę, zalałam trochę ponad szklanką zimnej wody i zagotowałam. Kasza musi nabrać całą wodę (uważajcie, żeby jej nie przypalić 😀 ) trwa to tak ok. 10 minut. Obrałam batata, pokroiłam na mniejsze kostki i wrzuciłam do wrzątku do zagotowania. Odkroiłam końcówki szparagów, w sensie „dupki” 🙂 i wrzuciłam na patelnie grillową. W czasie, gdy tam się wszystko pichciło: posiekałam szpinak na małe cząstki i wsypałam do większej miski, dosypałam mozzarellę, wbiłam jajo, gdy kasza była gotowa i trochę ją ostudziłam, dosypałam ją do miski. Przemieszałam, wyjęłam patelnię, nalałam oleju i zabrałam się za formowanie kotlecików. Wymaga to trochę cierpliwości, bo kotleciki są mięciutkie i się łatwo rozpadają, ale jak się je dobrze obtoczy w rozbełtanym jajku i zaklei bułką tartą to będzie ok 🙂
    Kotleciki się smażą.

    Wyciągnęłam batata wrzuciłam do wyższego naczynia i zmiksowałam na puree. Jak możecie zauważyć do batata nie dodałam kompletnie NIC. Żadnych przypraw, masełka czy innych ulepszaczy. Sam w sobie jest smaczny i ma odpowiednią konsystencję 🙂

    Jeszcze tylko szybko sosik:
    na rozgrzaną patelnię wrzuć dużą łyżkę masełka, dodaj trochę mąki, połącz te dwa składniki, potem dolewaj mleka tak, aby otrzymać odpowiednią konsystencję sosu, dopraw wedle uznania 🙂

    Wykładamy!
    Smacznego 🙂