Wypróbowaliśmy już różnych możliwych opcji jeśli chodzi o ciasto na pizzę i ta, którą opiszemy poniżej sprawdziła nam się najlepiej.

Bardzo istotnym elementem jest mąka. Tutaj nie powinniśmy iść na kompromisy i kupić typowo włoską mąkę na pizzę (niezła jest polska mąka Basia do pizzy, ale najlepsza z łatwo dostępnych jest LaTuaFarina; możecie ją kupić w niektórych sklepach Piotr i Paweł – uważajcie tylko aby nie kupić mąki do focacci, która ma już w sobie drożdże).

Składniki:

  • 400g mąki do pizzy,
  • 10g drożdży,
  • łyżeczka cukru,
  • łyżeczka soli,
  • łyżka oliwy,
  • szklanka ciepłego mleka.
  • Drożdże rozpuszczamy w mleku, następnie do miski wsypujemy mąkę i dodajemy resztę składników rozgniatając ciasto. Ciasto powinno być elastyczne i nie klejące (w razie potrzeby dodajemy odrobinę mąki lub mleka). Gdy osiągnięmy odpowiednią konsystencję odstawiamy pod przykryciem do wyrośnięcia na około godzinę.

    Następnie rozwałkowujemy na bardzo cienki placek (prawie przezroczysty), smarujemy sosem pomidorowym (kilka słów poniżej), obsypujemy żółtą mozzarellą (zamiast tarkowania sera warto wrzucić większe kawałki, w trakcie rozpuszczania ser „rozleje” się po cieście) i dopiero na to kładziemy resztę składników. Naszą pizzę pieczemy w najwyższej możliwej temperaturze jaką możemy osiągnąć w naszym piekarniku (tradycyjne piece do pizzy potrafią osiągać temperaturę nawet 500′) z ustawioną dolną grzałką, aż ser się rozpuści, a wszystkie składniki lekko przypieką (nie spalą!).

    Kilka słów nt. sosu: postarajmy się kupić gęstą passatę, którą na małym ogniu podgotujemy z odrobiną cukru, soli i pieprzu. Dodajemy do niej wyciśnięty czosnek i pod koniec gotowania drobno posiekaną świeżą bazylię. Sos odstawiamy do ochłodzenia zanim będziemy smarować nim ciasto.

    Kilka dodatkowych wskazówek:

  • aromatyczną szynkę parmeńską warto położyć już na upieczoną pizzę, chwilę przed podaniem,
  • podobnie jak z szynką możemy przed podaniem nałożyć jeszcze odrobinę mascarpone – my uwielbiamy taką pizzę,
  • nie zapomnijcie podać rucoli do posypania :),
  • jeśli przygotujecie za dużo ciasta, nie bójcie się go zamrozić – będzie w sam raz na szybki obiad w przyszłości.