Kojarzycie na pewno wszystkie knajpy w stylu wódki i zakąski, wszystko za 5zł. Talerzyki bazują na podobnej koncepcji, ale… po pierwsze lokal celuje w droższe i bardziej wyszukane dania, po drugie wszystko jest droższe niż 5 zł ( 😉 ), po trzecie warto to miejsce odwiedzić!

Menu dzieli się na trzy części: mięsną, rybną i wegetariańską (są również dania wegańskie). W każdej z części znajduje się zaledwie kilka pozycji.

Ja zdecydowałem się na ozorek wołowy z sosem chrzanowym, śledź podawany z ziemniakiem oraz szare kluski z musem z kapusty kiszonej. Ostatnie danie było dobre, ale zdecydowanie słabsze od pozostałych (kapusta kiszona zabiła smak innych składników).

Śledź z ziemniakiem – genialny! Fajne połączenie smaków, ładna kompozycja, po zjedzeniu miałem ochotę na jeszcze. Ozorek wołowy był chyba najlepszym jaki do tej pory jadłem, świetnie skomponowany smak delikatnego mięsa z chrzanem. Na to ostatnie danie na pewno jeszcze zawitam w Talerzykach.

Tagi: Warszawa, Talerzyki, Mokotowska, Województwo Mazowieckie, Mazowsze