Na lunch „biznesowy” kolega zaproponował wizytę w Soul Kitchen przy Nowogrodzkiej. Z racji, że chwilę później miałem pociąg powrotny do trójmiasta miejsce wydało się idealnie zlokalizowane. Byłem chwilę przed resztą, obsługa przywitała mnie w pełni profesjonalnie, ale… nie mogli znaleźć naszej rezerwacji. Nie był to jednak problem, szybko kelner zaprowadził mnie do stolika i podał coś do picia.

Z racji, że było co świętować poprosiłem kelnera, aby zaraz po przyjściu wszystkich osób podał trzy prosecco i cierpliwie czekałem na resztę zapoznając się z pozycjami menu. Karta robi wrażenie ze względu na swoją prostotę oraz fakt, że codziennie zawiera inne pozycje. Kilka przystawek, 3 zupy i kilka dań głównych (w tym pozycje wegetariańskie).

Ja zdecydowałem się na placki z cukinii i wegetariańskie risotto z pieczoną dynią i kozim serem.

Na stół najpierw zawitały placki, dobrze wywarzony smak, posypane serem kozim i polane kwaśną śmietaną. Bardzo dobra, szybka przystawka.

Jednak to na co czekałem to risotto z pieczoną dynią. Nie zawiodłem się! Genialna konsystencja, idealnie skomponowane smaki… niebo w gębie.

Równocześnie podjadłem moim towarzyszom trochę krewetek z chiorizo i tatara. Obydwa dania świetne, ale mistrzostwem był tatar, który był siekany i doprawiamy na naszych oczach przez jednego z kucharzy… majstersztyk.

Soul Kitchen polecam zarówno na biznesowy lunch, jak i romantyczną kolację we dwoje.

Tagi: Warszawa, Województwo Mazowieckie, Mazowsze