10.0
Score

Miejsce, które koniecznie muszą odwiedzić wszyscy miłośnicy owoców morza!

Restauracja

Na wejściu od strony Marszałkowskiej sama restauracja sprawia wrażenie przytulnej i od razu nasuwa na myśl knajpy z Fish Marketu w Barcelonie. Po wejściu do środka pierwsze co rzuca się w oczy to wyłożone przy barze owoce morza, z których można skomponować swoje danie. My zdecydowaliśmy się na stolik, obsługa szybko przyniosła nam fotelik dla Tadzia (trudno inaczej wytrzymać z 11-miesięcznym Szkrabem 🙂 ), a po chwili dostaliśmy jeszcze kolorowanki i kredki.

Później okazało się, że Der Elefant składa się z dwóch części. Barowej od strony Marszałkowskiej, po wejściu głębiej ukazuje się wielka restauracja z dwoma poziomami. Znajdziemy tutaj, oprócz stolików, fortepian (podejrzewam, że wieczorami można trafić na muzykę na żywo) oraz świetna przestrzeń do zabawy z dziećmi, o której za chwilę jeszcze kilka słów napiszemy 🙂

Szama

Zaczęliśmy od ośmiorniczek i tatara z łososia. Smak ośmiorniczek i sposób ich przyrządzenia zawsze są dla nas wyznacznikiem jakości knajp z owocami morza. Nie każda restauracja potrafi zrobić je w taki sposób, aby rozpływały się w ustach. Der Elefant mistrzowsko wywiązał się z zadania, nie tylko świetnie je przyrządzając, ale dodatkowo proponując połączenie z sosem Ponzu, a w zasadzie swoją dywagacją na temat, co pasowało do siebie świetnie!

Tatar z łososia z kolei był solidnie wykonanym daniem, ale zabrakło nam tu „tego czegoś” – surowy łosoś został połączony z niezbyt wyrazistym awokado. Pomysł świetny, ale zabrakło tu czegoś co pomogłoby przełamać te smaki.

Szybko jednak zapomnieliśmy o przystawkach, bo na stół weszły główne dania – grillowane krewetki i stek z tuńczyka. Krewetki zgrillowane idealnie, stek z tuńczyka wysmażony tak jak powinien być (niewysuszony, lekko surowy w środku). A to wszystko podane z bardzo dobrymi sosami – maślano-cytrynowym, pomidorową salsą oraz sosem z ponzu.

Trudno nam tu jeszcze coś opisać – musicie spróbować sami!

ośmiornice


tatar z łososia na awokado

Miejsce dla dzieci i rodziców

Opisując Der Elefant nie sposób nie wspomnieć o kąciku (duuużym kąciku) dla dzieci składającym się z placu zabaw, miejsca do podgrzania jedzenia (jest mikrofalówka i płyta elektryczna) oraz „mikro toalety”. Więcej pokażemy zaraz na zdjęciach, ale ciągle jesteśmy pod wrażeniem jak fajną przestrzeń można zaaranżować w środku restauracji.

Tagi: Warszawa, Województwo Mazowieckie, Mazowsze